2011-02-09

Miss Sarajewo



W zasadzie zeszłoroczna wycieczka po naszych Polskich ogródkach skalnych to raczej sporadyczne odwiedziny na Jurze. Prawdopodobieństwo znalezienia formacji która byłaby asekurowalna a zarazem trudniejsza niż VI 5 jest znikome, pozostaje mi powtórzenie tego czego się jeszcze nie udało zrobic . Mimo kaprysnego zeszłorocznego lata udaje sie poprowadzic kilka fajnych dróg .W Rzędkowicach uporałem sie z "Super Żyłą"która jest wyceniana na VI 3+ jest to droga startująca w lini starego spita ( używam dziury obok niego do asekuracjii z cama).

Docieram równiz na Górę Birów gdzie wspinamy sie na "Maturalna Ryskę " VI 2+ M.Płonki który jest naszym Guru Jurajskiego wspinania tradycyjnego.

Z Birowa wskakujemy na Gołebnik w Podzamczu i robimy rysę "Czerwone Bzdziągwy" która jest również autorstwa M.Płonki.Rysa ta jest jedna z ładniejszych na jurze mimo niewygórowanych trudności (VI 3+) ma dopiero kilka prowadzeń(górna częsc rysy szeroka przerysa daje nam duzo emocji).

Odwiedzam równiez Rezerwat w Zielonej Górze gdzie jeszcze w zeszłym roku chłopaki z Częstochowy informowali mnie o ryso-projekcie za około VI 4, jest nia rysa która niestety juz została ubezpieczona w ringi a zwie sie Pterodaktyl. Mi udaje sie pokonac ryse z własna asekuracja która jest wyjatkowo wymagająca (około E5 ).

Realizujemy projekt który juz w zeszłym roku atakowaliśmy z Darkiem Melonem który znajduje sie na górze Biśnik w Smoleniu.Przewieszona rysa z kilkoma masywnymi ruchami zostaje Ochrzczona "Miss Sarajewo" i wyceniona na VI 3+/4(pierwsze metry prawie nieasekurowalne)

A w naszym ogródku w Kamieniołomie (zwanym kołchozem) wbijam jedenaście ringów (co by się nie zrobić "skrajnym tradycjonalistą ")na ładnej sześć trójkowej lini co sie zwie "Rozmowy nad Nilem"(Również Melon w Kamieniołomie ma juz na swoim koncie kilka nowości które jak co roku konsekwentnie ubezpiecza)

2009-10-18

Nowe Drogi na Biśniku ...w poszukiwaniu trudnosci


Po podreperowaniu budzetu ponownie jestesmy w trasie tyle że już z o wiele słabszą formą i psychą .. .w trakcie poszukiwań formacjii która by mogła wyjśc daleko poza trudnośc VI 5 trafilismy do Bisnika w Smoleniu który był wyeksplorowany w minimalnym stopniu.Udało nam się poprowadzić kilka ładnych lecz nie trudnych dróg spod znaku Trad . A mianowicie pierwsza to Rysa z Krzakiem VI która była poprowadzona wraz z Marcinem Holewą w stylu os w czasie tego przejscia droga była oczyszczana podczas prowadzenia.Można tylk sobie wyobrazic jak wyglądalismy po poprowadzeniu tej drogi... Nastepną drogą była rysa o podobnych trudnosciach ktora była prawdopodobnie juz prowadzona ale nie udało nam sie uzyskac jakichkolwiek info,stan tej drogi nie wskazywał na to że była ona kiedykolwiek przechodzona.Podczas drugiej wizyty na Biśniku wraz z Darkiem Melonem Melaniukiem zainstalowalismy na 3 nowych drogach stanowiska zjazdowe


1.Angielski Lans VI 1+ (E 2) stanowisko zjazdowe.Super wspinanie w rysce zaczynającej sie na wysokosci kilku metrów.Poniżej rysy super asekuracja z pętli w rysie małe C3 oraz w 3/4 drogi nastepne uszko skalne.Droga wygląda na bardzo trudna linie ..


2.Rysa "Przez Kratę" VI 1 (E 3) stanowisko zjazdowe .Ładna linia startujaca krata zamykajacą dostęp do Jaskini Na Biśniku.Dobra asekuracja z friendów.W kominie pętla i potem ryzykowne wyjscie z niego.


3. Jeszcze niepoprowadzony ok VI 3 projekt na lewo od Rysy Przez Kratę. Jak aura pozwoli to bedzie miał wkrótce prowadzenie.


Droga równiezz ringiem zjazdowym.Na koncu Masywu znajduje sie "Półksięzycowata Rysa" za około V+ którą przecina droga Andrzeja "Szczepana" Starosolskiego o nazwie "Chyba cię pojebało" VI 1 ( konieczny mały mimośród)j Szczepan nie używa wulgaryzmów ale poprowadził tą drogę solo z asekuracją i nazwa odzwierciedla to co prawdopodobnie czuł w czasie przejscia...w drzewie na którym kończy się półksiężycowata ryska i Szczepana droga jest gniazdo (chyba) szerszeni !!!Na południowy zachód od Gory Biśnik znajduje sie dziewiczy rejonik z kilkoma interesującymi skałami.Na jednej z nich o Nazwie sąsiadka powstała jedna droga "Rysa w Okapie" VI + wraz ze stanowiskiem zjazdowym ktorej współautorem jest Adam Tuleja na skale Wyższa Sąsiadka zainstalowalismy stanowisko zjazdowe do projektu ktory w najblizszym czasie poprowadzimy oraz poprowadzilismy Rysę w Zacięciu


Równiez podczas krótkiej wizyty na Turni Motocyklistów została poprowadzona charakterystyczna otwierajaca sie rysa na Filarze Zachodnim.Jest to ok VI 2 (E3)propozycja o wymagającej asekuracji.Po oczyszczeniu i poprowadzeniu otrzymała nazwę "Rysa Damdama"

2009-08-08

Epizod 3..."Dzien Świstaka" ...


Po kilku wizytach udało sie wreszcie zakończyc epizod Kielecki...który nazwał bym istną epopeją ze wzgledu na ilosc wizyt.Nazwa dokładnie odzwierciedla to co sie działo za kazdym razem kiedy odwiedzialismy Kielce ...istny "Dzień Świstaka" ciagle to samo ta sama droga ..podejscie i wspinanie ,rozwalony staw obdarte rece...i znowu podejscie wspinanie,rozwalony staw obdarte rece.Droga wykonczyła mnie nie tylko fizycznie ale równiez psychicznie.Po kilku wizytach trudno mi było znalezc asekuranta ...
Droga to wzasadzie tylko crux w połowie sciany , masywny ruch z "fuckera" z trudnym wyjsciem w ryse ."Dzień Świstaka" został poprowadzony zaraz po moim przejsciu przez Krzyska Rychlika który rozprawił sie z drogą w pierwszej przymiarce..nie bedziemy wyceniac rysy poniewaz jest to droga parametryczna i trudnosc zalezy od grubosci palców.Mogę tylko zasugerowac - trudnosc oscyluje pomiedzy VI4+ a VI5+/6 !!!....w czasie prób wyobrazałem sobie jaka radosc mi sprawi jak juz sie z ta linią rozprawię niestety po wszystkim mialem tylko ulgę ze juz jest koniec i nie bede musiał juz jezdzic tam i spowrotem do Kielc. Droga oczywiscie poprowadzona z zakładaniem przelotów przy kazdym z prowadzeń .Droga nie zasługuje na wiecej niż E3 :/ pomimo wysokiej trudnosci technicznej.


Epizod Kielecki zakończony ale dalej mamy kilka pomysłów na ładne linie które jednak musza zaczekac do Jesieni ze wzgledu na słabe tarcie...

2009-07-16

niekonczacy sie epizod

No i jak to w zyciu bywa kilka spraw sie skomplikowało i trip zwolnił.Dwu tygodniowe deszcze na przełomie Czerwca i Lipca skutecznie przeszkodziły w realizacjii epizodu Kieleckiego. Rysa w Ciosowej która była w planach ciagle nie puszcza,jestem w stanie wykonac kilka prób i palce w prawej ręce są dosłownie powyrywane ze stawów.Po kazdej wizycie w Kielcach musze miec kilka dni restu na doprowadzenie do porządku rąk.....znowu musze zmienic plan.Upałe które są obecnie w Polsce uniemozliwiaja rowniez wspinanie sie w rejonach Dolnego Sląska.

Krótkie podsumowanie.

Na początku kiedy zaczynalismy Tradtrip planowaliśmy odwiedzic wiekszośc rejonów w Polsce,niestety jak sie okazuje połowa z nich to rejony w których nie ma dróg spod znaku Trad.Więc z naszej listy „odpadł” Roznów,Kamieniec Leski,Rejony Beskidzkie,Kramica i Jaskinia Obłazowa,Kamieniec oraz Prządki w których znajduje sie droga Tarantula ale ktora nie jedziemy ze wzgledu na prowadzone rozmowy w sprawie udostepnienie tego rejonu .

2009-06-18

EPIZOD 3 Jura Północna cz.II

rzecz gustu ...

...rzeczą gustu był wybór nastepnego celu, linia wyjątkowo dziwna którą trudno spotkac w naszych skałach zmieliła nas niemiłosiernie... pierwsza próba i udaje sie przeczołgac w trudnosciach ...słyszę głos Darka -chyba nie bedzie sześc pięc jak sie na niej rozgrzewasz i ją "zrobiłes" aż do tego miejsca ?
...Zastanawiam sie nad jego pytaniem i próbuję ponownie zaatakowac tyle ze tym razem nie potrafie powtórzyc ruchów.
Nad głową kłebiące się chmury uniemozliwiają dalsze próby.W następnym dniu powracamy z myslą o poprowadzeniu drogi niestety całonocne opady uniemozliwiają wykonania ruchów w trudnosciach...nie jest tak zle nawet jezeli nie wstawię się dzisiaj moze uda mi sie pożyczyc wiecej dużych rozmiarów camów które pozwolą bezpiecznie zaatakować od dołu drogę.Niestety camów nie ma i w dodatku nasza wtorkowa wizyta nie pozwala nawet na wstawienie sie na wędke nie mowiąc o prowadzeniu...deszcz kolejny raz.

prowadzenie

Plan jasny wjeżdzamy,przymiarka na wędke i prowadzenie, tak tez robię.Mam mały problem nie jestem w stanie robić ciągu ruchów.Mimo wszystko decyduję sie na prowadzenie które kończy się masywnym lotem... o mały włos kam nie wyskoczył wsparł się na maksymalnym połozeniu krzywek przygniatając plastikową rączkę.Nastepna próba juz w Kasku po tym jak wyobraziłem sobie tego kama na głowie.(pożyczamy camy przy okazji wizyty w Kielcach od Dr.Know)Tym razem wydaje sie iść gładko.Już po trudnościach wyslizgnęłem sie ze stopnia i zaliczyłem lot wpadając do szerokiej częsci rysy...obrócony do góry nogami poobijany postanawiam odsapnąc i ponownie zaatakować ...Przemo wyciąga kamy.Następna próba to już prawie formalność.Trudnośc sprawia mi wyjście kilka metrów ponad ostatniego kama nie czuję lęku ale mam jakiś głos w głowie który mówi mi - idioto po co wyłazisz nad ten przelot zawisnij i przyjedz jeszcze raz..... staram sie myslec o ruchach i to pozwala skończyć drogę ufff Epizod 3 zakończony chociaż mam kilka pomyslów na prowadzenia na Jurze ale zostawiam je jako relax pomiędzy powazniejszymi wspinaczkami."Wywspinana" Rzecz Gustu E4 VI 5 ....kierunek rejony Podkieleckie...



finał
ps .Szczególne Podziękowania dla Pawła Olędzkiego znanego jako Dr.Know za wypożyczenie Kamów bez których przejscie mogłoby sie okazac wyjątkowo ryzykowne..thx Docctore.Oczywiście dzięki dla Marzeny i Przemka za Cierpliwośc ...
c.d.n.

2009-06-10

Skala E jak wyceniac i jak wyceniaja...


Skala E która jest stosowana na Wyspach Brytyjskich jest niczym innym jak ryzyko które podejmujemy w prowadzeniu dróg wycenionych własnie literką E.Wyceny w skali E są wycenami orientacyjnymi szczególnie dróg powyżej stopnia E5/E6 gdyż trudno jest zgadywać co się moze przydażyc potencjalnemu wspinaczowi po locie na drodze o tej trudnosci.Drogi wyceniane są ze względu na formację,na to co się znajduje pod daną drogą (kamienie,trawa,górka a nawet drzewo).Brane są również pod uwagę takie rzeczy jak jakość skały oraz bardzo ważna sprawa jakość asekuracjii.Bywa czasami że skala E nie jest adekwatna do drugiego członu trudności technicznej a jest to zwiazane z tym że,pewne drogi są wyjątkowo trudne a mają "pancerną" asekurację, przykładem moze być Elder Statesman który ze względu na trudnośc techniczną pretendował by do trudnosci E8 ale ze względu na asekuracje jest to tylko E2/3.
.Poniżej krótkie zestawienie trudności w skali E i porównanie ich do Polskich dróg.

E1- Drogi o trudnościach technicznych nie duzych czyli około VI 1 z b.dobrą asekuracją.Drogą taką może być Rysa ślązaków w Rzędkowicach na której jest mozliwośc założenia b.dobrej asekuracjii.Droga bezpieczna.

E2 -to droga o podobnych trudnościach technicznych jak E1 z tym że mniejsz ilośc mozliwości założenia protekcjii z czym się wiąże dłuższy lot droga bezpieczna.Przykładem może byc Rysa Kukuczki na Małym Murze w Rzędkowicach

E3-to juz drogi o trudności technicznej wyższej oscylujące około VI 2.Drogi na których asekuracja wciąz jest dobra tyle ze ze względu na trudnośc trudniej założyc protekcję.Zdaża się że w tej skali sa wycenione płyty o trudnosciach VI 1 ale pozbawione całkowice asekuracjii oczywiście w tym wypadku pod droga znajduje sie bezpieczne lądowanie.Do takiej skali zaliczyć można rysę Krew,łzy i Pot w Rzędkowicach lub Rysę Grzesiczka.

E4-w tym stopniu zaczyna sie juz ryzykowna "gra".Drogi wycenione na E4 sa drogami o większej trudnosci technicznej oscylującejw granicach VI 3.Asekuracja jest bardziej wymagająca.Drogi w tym stopniu przy potencjalnym locie mogą zakończyc sie blisko ziemi .Mogą one prowadzić przez nieasekurowalny teren do dobrego przelotu.Moga w tej skali być wyceniane również płyty na których nie ma mozliwości asekuracjii.Przyładem będzie "Rysa Wywłoka" oraz "Rysa na własnych Kosciach" w Rzędkowicach lub filar Opozdy na Rogatej Turniczce w Dolinie Kluczywody.

E5- drogi poważne które prowadzączęsto przez nieasekurowalne tereny doprowadzające czesto do dobrej asekuracjii ale ze wzgledu na ryzyko potencjalnego lotu są poważniejsze od E4-ek.Mogą to byc również drogi o dostatecznej asekuracjii w większych trudnosciach (około VI3/4) drogi prowadzące kantami które mają trudnosci przed dobrym punktem asekuracyjnym.Dobrym przykładem jest płyta na której trudnosci oscylują w okolicach VI 3 która doprowadza po kilku metrach do dostatecznego punktu asekuracyjnego lub droge w rysie o podobnych trudnosciach którajest do połowy asekurowalna i łatwiejsza od jej górnej częsci ale w razie lotu możemy dolecieć do ziemi.Jedyny przykład jaki mozna podac to "Prostowanie Rysy Rysia " w Dolinie Kobylańskiej.Potencjalny lot może skończyc sie na głowie asekurującego..

E6 -w tej skali drogi oscylują w okolicach VI 3 ,VI4 trudnosci technicznych.ze wzgledu na asekurację drogi ryzykowne ktore moga zakończyc sie "glebowaniem".W dolnej granicy skali E6 moga się znalesc drogi które biegną formacjami bez asekuracjii z dobrym lądowaniem,czyli trawa lub płaskie kamienie.Lub w tej trudnosci możemy wyceniac linie które mają słabą asekurację z małych rozmiarów kości,drogi te będą trudniejsze technicznie od dróg opisanych w dolnej czesci skali E6."Ajport" na Szerokiej Skałce w Dolinie Kluczywody.

E7-Drogi które oscylują w granicach Vi 4 ,VI 5 i są drogami które mogą się skończyć gleba w czasie lotu w trudnoscich.Lub mają słaba protekcje i wyjatkowo paskudne lądowanie(kamienie,górka itp)drogi mogabyc asekurowane w sposób szczególny z użyciem kilku lin specjalnych kości.Jedyny Polski przykład to droga "Bella Pupa" na Białym Kamieniu w Karlinie.

E8-drogi których przejsci moga skonczyc się tragicznie.Zazwyczj uprzednio patentowane wraz z zapatentowaniem zakładania asekuracjii oraz zastosowania specjalnych "tricków" przy asekuracjii. Może to byc skok z pólki który zmniejszy ryzyko uderzenia przez wspinacza w ziemię,może to byc "sprint"z górki ,lub odciąganie po potencjalnym locie wspinacza od sciany przez drógiego asekuranta.Prz własciwej asekuracjii nie kończą sie na ziemi ....

E9 to juz drogi o stopniu Vi5 VI6 które są słabo asekurowalne.Sa to równiez drogi po wszelakiego rodzajach kantach które nie posiadają asekuracjii.Mogą to byc przewieszone płyty z minimalną rzezbą i słaba protekcja.Drogi znane mi tylko z patantowania na wędkę i wyobrażenia co sie może stac jak odpalimy w trudnościach.

E10 -to juz drogi extremalne które kozczą sie na "glebie" i są w górnym stopniu trudności technicznych ...


Wykozystując powyższe krótkie opisy mozna próbowac wyceniac w skali E .Na przykład droga biegnąca zanikającą rysa w połowie sciany która jest w stopniu VI 3 z tym że "trudności asekurowalne" mozna by było zaliczyć do stopnia E4 jezeli powyzej ostatniego przelotu nie mamy duzych trudności technicznych,w razie lotu nie dolatujemy do ziemi ale ze względu na nieduze trudnosci powyzej ostatniego przelotu jest małoprawdopodobne odpadnięcie.Do stopnia E4 moglibyśmy zaliczyć równiez drogę VI 1 która w razie lotu kończy sie na glebie,kamieniach a asekurowana jest z dudniących "płyt".Moze to byc linia o podobnym stopniu jak powyższy przykład tylko nie posiadająca protekcjii i kończąca sie lądowaniem na trawie.Po przeczytaniu tych kilku przykładów mozna wywnioskowac ze w skład skali E wchodzi dosłownie wszystko,znajdujące się w scianie, pod nią jak i nad nią .Znane są drogi które po prostym terenie mają b. trudne wyjscie na "top" co moze podwyższyc o jeden stopien trudność w skali E.
Możemy wyobrazić sobie droge biegnącą przerysą której trudnośc techniczna to VI 5 tyle że asekuracja b.dobra ...jeżeli mielibysmy sie zastosować do tabelki która obowiązuje w Wielkiej Brytani nie bylibysmy w stanie odpowiedziec do jakiego stopnia w skali E droga sie zalicza.A było by to proste zaliczyli bysmy ta drogę do stopnia E2 może E3 i byłby to precedens który powstał na wspomnianaej we wstepie drodze Elder Statment.Oczywiście stosowanie asekuracjii z crashpadów obniza stopien o jeden punkt a stosowanie crash padów trzymanych w formie tarczy przez asekurantów obniża stopień aż o dwa stopnie.Powyzsze porównania mogą być tylko moją propozycją wyceny w skali E... żej "Bella Pupa" w Karlinie.

2009-06-02

EPIZOD 3-Jura Północna cz. I.


...Naszym celem jest droga o wdzięcznej nazwie "Bella Pupa" poprowadzona w 2008 przez Piotra Poloczka która według moich informacji pretendowała do miana najbardziej ryzykownego tradu w Polsce...No i niewiele sie Piotr mylił. Dotarlismy pod Biały Kamień rano.

"Bella Pupa"



przymiarki

Zakładamy wędke(dwa ringi są osadzone na końcu drogi) i zjezdzam wyczyscic rysę i spróbować przymierzyc asekurację . Okazuje sie ze rysa w kruksie jest paskudna trudno cos załozyć,coś co by było w stanie wytrzymac potencjalny lot.W końcu siada camelot c3 000,czeska kostka (składa sie z trzech "wałeczków"),oraz jeden rocks w dziurce na lewo od rysy ... niestety wszystkie trzy przeloty są umiejscowione w kruchym początku drogi.Kilka prób i trace skórę na boku palców i mam niezliczoną ilosć małych ciętych ranek... nie jestem w stanie robic ruchów a co dopiero ciągu ruchów .Dwu godzinna przerwa i ponowna próba ...hurrra udało mi sie zrobic ciąg ....tyle ze do prowadzenia jeszcze daleko.Postanawiamy zrobic dzień restu i dobijamy do naszej ekipy klubowej która stacjonuje w Rzędkach...




..rest..
Dzień pózniej wspinam sie ponownie tyle ze tym razem z oklejonymi palcami. Udaje mi sie zrobić w ciągu dwa razy "belle"...tyle ze powstał mały problem z asekuracją nie jestem w stanie z póły włożyc kości ... brakuje mi dosłownie kilku cm... doklejam karabinek do cięgła stalowego i uzyskuje w ten sposób kilka centymetrów więcej wysiegu. Tyle ze poprawne założenie wspomnianej kostki zajmuje mi 15 min...rest na półce i prowadzenie ...udaje mi sie zrobic najtrudniejsze ruchy, po których powinienem założyć w górnej częsci rysy juz pancerną protekcję, postanawiam jednak wspiąc sie az do ringów nie asekurujac sie więcej. No i mamy w Polsce pierwszą drogę E7 VI 5 (sugeruję VI 5)



prowadzenie...



Maluszek zasłuzył na nazwe E7.

C.D.N....